W sytuacji, kiedy najważniejszym „call to action” jest #zostanwdomu, markom, zwłaszcza tym które opierają się głównie na sprzedaży offline, nie jest łatwo zreorganizować swoje działania. Obserwując zachowania polskich brandów na kanałach w social mediach…

… łatwo się domyślić, że obecna sytuacja zapoczątkowana wirusem jest dla nich bardzo ciężka. Już teraz mówi się o przyszłych problemach związanych z zaburzeniem płynności finansowej. Wiele artykułów przedstawia czarne scenariusze. Jak widać jest to również moment, w którym marketingowcy mają szansę wykazać się szybką reakcją i kreatywnością. Nie ma tutaj czasu na długie planowanie kampanii oraz prześciganie się z konkurencją. Trzeba działać teraz, szybko, ale łagodnie, by trafić do klienta. Teraz odbiorca musi poczuć więź z marką jeszcze bliższą niż dotychczas.  

„Call to action jest #zostanwdomu”  

Spędzając całe dnie w domu nie trudno zajrzeć na Facebooka czy Instagram nawet kilka razy dziennie. Obserwując wybrane marki mogę stwierdzić, że świetnie sobie radzą z aktywnością oraz angażowaniem obserwatorów do działań przybliżających ich do produktu.

Świetnym pomysłem realizacji powyższych celów jest nagrywanie Stories, dzięki którym marki budują ze swoimi followersami jeszcze bliższą więź. Stories należy do funkcjonalności kanałów social media, takich jak Instagram czy Facebook, choć swoje pierwsze kroki stawiało na komunikatorze Snapchat. Dają one możliwość wstawiania zdjęć lub krótkich wideo, które znikają automatycznie po upływie 24 godzin. To wyróżnia je od standardowego postu na profilu, który pozostaje tam aż do podjęcia przez właściciela konta konkretnej akcji. Opcja ta służy głównie do spontanicznej interakcji z obserwatorami, polega na dzieleniu się bieżącymi wydarzeniami lub aktywnościami. 

Obecnie obserwuję silne zaangażowanie ze strony marek właśnie w budowę silniejszych relacji w użytkownikiem. Jest to świetny wzór energicznej i kreatywnej reakcji na obecną sytuację spowodowaną rozwojem pandemii. Nie trudno zauważyć, że wiele kont jest teraz wyjątkowo aktywnych. Liczba postów na podstawowych profilach lekko wzrosła, dając nam sygnał, że nie jesteśmy sami w pracy w domowych warunkach. Również nasi ulubieńcy spędzają czas w domu, poświęcając więcej uwagi komunikacji skierowanej na nas – konsumentów.

Artykuł został napisany przez eksperta – posiadacza certyfikatu DIMAQ. Pełny materiał jest dostępny jest łamach NowyMarketing.pl, patrona medialnego DIMAQ.

Alicja Hunek – pierwsze kroki z digital marketingiem stawiała na otwartych kursach internetowych oraz dzięki szkoleniom Google. Kształciła się głównie w zakresie social media. Obecnie pracuje w branży fashion. Jej obowiązki dla polskiej marki dla dzieci to głównie rozwój produktu, ale również opieka i wybór kreacji produktu na kanałach social media.

Dużym krokiem w jej karierze było ukończenie z sukcesem studiów podyplomowych z tematyki e- marketingu na Uczelni Łazarskiego. Podsumowaniem uzyskanej wiedzy było zdobycie certyfikatu DIMAQ w maju 2019 roku.